17 maja 2016

Sztuczne rzęsy - wygoda czy udręka?

Od roku chodziła mi po głowie myśl, czy nie doczepić sobie sztucznych rzęs. Podobał mi się ten efekt u innych dziewczyn. Tym bardziej, że moje rzęsy nie zachwycają. W sumie to jak ich nie pomaluje to wygląda jak bym ich w ogóle nie miała. Czuje się strasznie nieswojo. Moje oczy mają wtedy taki dziwny kształt - są bardziej okrągłe niż podłużne.
W końcu w lutym tego roku zdecydowałam się na założenie sztucznych rzęs metodą 2D. Efekt był taki jak oczekiwałam. Rzęsy wyglądały ładnie i naturalnie. Nosiłam je około trzech miesięcy. Wczoraj postanowiłam się ich pozbyć. Dlaczego? W końcu to taka wygoda... Nie do końca.
Zacznijmy od tej lepszej strony. Nie trzeba malować rzęs. Wszystkie wiemy, że to zajmuje trochę czasu, a rano każda minuta jest cenna. Wstajesz i masz już oczy gotowe - rzęsy wystarczy trochę przeczesać szczoteczką, bo po nocy na pewno są powykręcane. Tak myślę i myślę, jakie jeszcze są zalety sztucznych rzęs, ale nic mi do głowy nie przychodzi...
Także przejdę już może do tej "ciemniejszej" strony. Na rzęsy trzeba bardzo uważać i o nie dbać. Nie raz zapomniałam, że je w ogóle mam i tarłam oczy. Nawet podczas płaczu trzeba uważać, bo najlepiej by rzęs nie moczyć. Mycie twarzy też udręka. Każdorazowe uważanie, by myć tak twarz byle by nie zamoczyć rzęs. W moim przypadku to było niemożliwe. Nałożenie maseczki oraz później jej zmycie - też czasochłonne. Niewskazane było używanie tłustych kremów w okolicach oczu, cieni do powiek w formie kremu. Nie używałam również eyelineru, ponieważ trudno mi było go zmyć. Jednak ze względu na koszty postanowiłam zrezygnować ze sztucznych rzęs. Doczepienie rzęs metodą 2D kosztuje w granicach 120-150zł. Ja płaciłam dokładnie 119zł. Nie ukrywałam, że to sporo, ale byłam taka ciekawa efektu. Efektem się nie zawiodłam, tak jak już wspomniałam. Ale z miesiąca na miesiąc bolało mnie to, że za uzupełnienie rzęs płaciłam każdorazowo 80zł. Wspomnę jeszcze, że chodziłam dokładnie co 3tygodnie, także wychodziło nawet, że w jednym miesiącu byłam tam dwa razy. 160zł na miesiąc? Trochę dużo. Także moja przygoda z rzęsami się skończyła. Moje naturalne rzęsy nie są w złym stanie. Wydaje mi się nawet, że są w takim, w jakim były przedtem.
Poniżej parę zdjęć ze sztucznymi rzęsami.


Zdjęcia w moich naturalnych rzęsach pomalowanych tuszem.

A wy jakie macie doświadczenia ze sztucznymi rzęsami? Zastanawiacie się nad ich aplikacją czy zrezygnowałyście z nich tak jak ja?
Jakie polecacie preparaty na kondycje rzęs?

15 komentarzy :

  1. Ja uwielbiam doczepiane rzęsy ale rzeczywiście nie jest tak pięknie jak się wydaje. Może i da się przywyknac ale czasami miałam ochotę potrzeć oczka :) ładne masz swoje. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Są piękną sprawą, ale chyba denerwowałabym się uzupełnianiem ich 'co chwilę' :P no i to dość kosztowne.

    OdpowiedzUsuń
  3. jeszcze nigdy nie zdecydowałam się na sztuczne rzęsy :) Ale Tobie ładnie w nich :)
    pozdrawiam i obserwuje!
    claudiyye.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie używałam sztucznych rzęs... Jakoś mi nie potrzeba :) Bardzo mi się tu podoba! melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo podoba mi się efekt jaki jest z nimi :) Jednak ja sama nigdy nie miałam i raczej się nie zdecyduję, nie jest to jakimś spełnieniem moich marzeń, moje rzęsy może nie są rewelacyjne, ale nie są też złe, więcej mi do szczęścia nie potrzeba, jak umiejętnie je pomaluję dobrym tuszem to są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak dla mnie wygoda ale gdy założenie ich nie trwa 30 minut ;p
    Mój blog ♥ Serdecznie zapraszam !

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślałam o sztucznych rzęsach, ale chyba jednak zrezygnuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie patrzyłam na to od tej strony, ale jak to czytam to chyba wolę poświęcić rano te kilka minut więcej na zrobienie makijażu niż uważać za każdym razem,gdy chce dotknąć oka czy umyć twarz. Nie powiem, że efekt mi się nie podoba, bo jest mega, ale.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hm... Dla mnie największym problemem są noce i moje spanie z twarzą w poduszce, czy po prostu pozy, których nie kontroluję. Ale mycie, maseczki itp. nic z tego mi nie przeszkadza, bardzo szybko się nauczyłam uważać, przez co w ogóle nie zauważam już tego, że "uważam" tylko jest to już normalne ;) A plus oprócz wygody jest taki, ze efekt doczepionych a malowanych - niebo a ziemia.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nice post girl. Thanks for​ leaving a lovely​ comment on my blog.

    Louisa
    ​​​BLOG: ​LA PASSION VOUTEE
    http://lapassionvoutee.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam ochotę na ich aplikację, ale to może w przyszłości, przy jakiejś ważnej okazji. Efekt bardzo mi się podobał u Ciebie, ale cena faktycznie dość duża. Co do mnie, używałam odżywki Regenerum :) Widziałam drobne efekty :)

    http://pati-ix.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy nie miałam sztucznych rzęs :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak dla mnie są mega, ale gdy założenie nie trwa wieki ;D
    Mój blog ♥ Serdecznie zapraszam !

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam zamiar właśnie sobie zrobić sztuczne rzęski, bo wręcz kocham mieć przedłuuugie!

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajnie wyglądają :) efekt bardzo mi się podoba

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka